Imię i nazwisko:
Adres email:

Poleć treść:


"Płytki umysł" Nicholas Carr

Marzena Żylińska, 29 Lipiec 16 Dodaj komentarz Wyślij Drukuj

„Potrzebna nam jest neurobiologia szkoły” napisał w swojej książce „Co z tą szkołą?” lekarz i neurobiolog Joachim Bauer. Czym jest owa „neurobiologia szkoły” i w czym może nam pomóc, w niezwykle interesujący sposób wyjaśnia Nicolas Carr, autor książki „Płytki umysł”.
 

Obecny system szkolny powstał w czasach, gdy nie mieliśmy żadnej wiedzy o neurobiologicznych mechanizmach procesu uczenia się. Dziś sporo już wiemy, choć do pełnego zrozumienia sposobu funkcjonowania mózgu droga jeszcze bardzo daleka. Wciąż pozostaje otwartym pytanie, czy nasz mózg potrafi zrozumieć sam siebie. A jednak znamy już podstawowe mechanizmy sterujące tym najbardziej złożonym z naszych organów.

Najbardziej podstawowym mechanizmem leżącym u podstaw pracy mózgu jest neuroplastyczność. Najkrócej mówiąc, mózg dostosowuje strukturę sieci neuronalnej do potrzeb właściciela, rozbudowując te połączenia, które są używane. Oznacza to, że im bardziej jesteśmy aktywni, tym większe zmiany zachodzą w sieci neuronalnej mózgu. Znając mechanizm neuroplastyczności można przeanalizować, jak tradycyjna szkoła wpływa na rozwój mózgu dzieci i młodzieży, które części mózgu są aktywne, gdy dzieci siedzą w ławkach, słuchając nauczyciela czy wypełniając zeszyty ćwiczeń. Znajomość mechanizmu neuroplastyczności pozwala również na opracowanie mapy mózgu i wskazania struktur, które są aktywne, gdy uczniowie uczą się w sposób aktywny, np. przeprowadzając eksperymenty czy obserwacje w terenie. Inne grupy neuronów są aktywne, gdy kogoś słuchamy, a inne, gdy coś obserwujemy lub czymś manipulujemy.

Rozwój mózgu to nie tylko wzmacnianie synaps leżących na używanych szlakach czy rozbudowa wybranych struktur neuronalnych, ale również tworzenie połączeń między nimi. Te zaś tworzą się między grupami neuronów, które uaktywniają się w tym samym momencie. Mechanizm ten wyjaśnia, dlaczego tak ważne jest wielozmysłowe poznawanie świata i jakie są skutki wyeliminowania niektórych zmysłów z procesu uczenia się.

Mechanizm neuroplastyczności w niezmiernie ciekawy i obrazowy sposób wyjaśnia autor książki „Płytki umysł” Nicholas Carr (Wydawnictwo Helion). Wyjątkowość książki Carra polega na tym, że autor cofa się w czasie i w oparciu o dostępną dziś wiedzę wyjaśnia, jak zdobycze cywilizacji takie jak mapa, zegar, pismo, książki czy w końcu komputery i internet wpłynęły na strukturę naszych mózgów. Dla mnie bodaj najciekawszy jest rozdział poświęcony piśmienności. Wynalezienie pisma, a potem czytanie książek zmieniło strukturę sieci neuronalnej w naszych mózgach. Czytanie wpłynęło na kontrolę uwagi, utrzymanie koncentracji, skłonność do refleksji i zdolności intelektualne. Jednak Carr w niezwykle ciekawy sposób opisuje również kulturę oralną, która była płytsza od obecnej. „Słowo pisane wyzwoliło wiedzę z granic pamięci jednostki oraz pozwoliło językowi pozbyć się rytmicznych i schematycznych struktur wspierających zapamiętywanie oraz recytację. Otworzyło przed umysłem nowe, szerokie możliwości myślenia i wyrażania się. – Osiągnięcia świata zachodniego – pisał McLuhan – ‘świadczą niezbicie o ogromnym znaczeniu piśmienności’. Wiele informacji zawartych w książce Carra przynosi wiele niezwykle ciekawych czy wręcz zaskakujących informacji. Czy ktoś z czytelników zastanawiał się kiedyś, jak potwierdzano własność w czasach, gdy nie można było jeszcze sporządzić żadnych dokumentów. Zapewne myślicie, że pierwsze, podobnie jak dzisiejsze, książki czytano po cichu. Jednak kultura oralna była jeszcze na tyle silna, iż początkowo normą było głośne czytanie, a tych, którzy z czasem zaczęli czytać cicho, uznawano za dziwaków.

Pokazanie mechanizmu neuroplastyczności na przykładzie kolejnych zdobyczy cywilizacyjnych służy lepszemu wyjaśnieniu głównej tezy książki Carra, czyli zmianom, jakie niosą z sobą nowe technologie. Jeśli dziś poświęcamy średnio kilka godzin dziennie na kontakt z tzw. mediami ekranowymi, to nie może to pozostać bez wpływu na strukturę naszej sieci neuronalnej. Dzięki rozdziałom poświęconym wpływowi na strukturę naszych mózgów takich wynalazków jak zegar, mapa czy druk, lepiej rozumiemy, jak na strukturę sieci neuronalnej wpływa kontakt z internetem i ciągłe bycie online.

„Płytki umysł” powinni przeczytać nie tylko nauczyciele, ale również rodzice. Dzięki temu będą mogli inaczej spojrzeć na to, co kupują swoim dzieciom. Jak na strukturę mózgu dziecka wpłynie zakup piłki, hulajnogi, roweru, czy gry planszowej, w którą może grać cała rodzina, a jak zakup tabletu czy smartfona? Jeśli naprawdę zależy nam na wspieraniu rozwoju naszych dzieci, to powinniśmy sobie takie pytania zadawać.

To od nas dorosłych zależy, które grupy neuronów w mózgach naszych dzieci będą najczęściej używane, i co za tym idzie, rozbudowywane. Jeśli dziecko siedząc przed komputerem używa określonych zmysłów, to odpowiadające im struktury neuronalne są rozwijane, pozostałe już nie. A mózg jest tym lepszy, im więcej ma połączeń. Wiele problemów zarówno szkolnych jak i życiowych bierze się właśnie z braku owych połączeń. Ich skutkiem jest brak integracji.

Poniższy fragment z książki N. Carra „Płytki umysł” pokazuje dobre i negatywne konsekwencje neuroplastyczności. Poznanie i zrozumienie mechanizmu neuroplastyczności musi prowadzić do zmiany myślenia o szkole i w konsekwencji do zmiany obecnego modelu edukacji.

„Neuroplastyczność mózgu nie przynosi nam wyłącznie korzyści. Chociaż pozwala uciec od genetycznego determinizmu, otwierając furtkę dla swobodnych myśli i wolnej woli, nakłada na nasze zachowanie własną postać determinizmu: w miarę jak poszczególne obwody neuronalne mózgu wzmacniają się poprzez powtarzanie czynności fizycznych bądź psychicznych, zaczynają przekształcać daną aktywność w nawyk. Paradoks neuroplastyczności – jak zauważa Doidge – polega na tym, że przy całej elastyczności mentalnej, jaką nam daje, może nas uwięzić w ‘sztywnych zachowaniach’. Chemicznie pobudzane synapsy, które łączą neurony, programują nas bowiem tak, abyśmy chcieli używać już istniejące obwody. Gdy bowiem zainstalujemy w mózgu nowy obwód – pisze Doidge – ‘pragniemy jak najszybciej go uruchomić’. W ten właśnie sposób mózg doskonali się w operacjach, które przeprowadza: coraz szybciej i coraz skuteczniej wykonuje rutynowe czynności, nieużywane obwody zaś słabną. Innymi słowy: ’plastyczny’ to nie to samo co ‘elastyczny’. Obwody neuronalne nie odkształcają się, żeby wrócić do poprzedniej postaci, tak jak gumka recepturka, lecz trzymają się zmienionej formy. Przy czym nie oznacza to, że nowy stan jest stanem pożądanym. Złe nawyki zakorzeniają się w naszych neuronach równie łatwo jak te dobre. Pascual-Leone zauważa, że ‘zmiany neuroplastyczne niekoniecznie stanowią behawioralną korzyść dla danej jednostki’. Oprócz tego, że nauroplastyczność jest ‘mechanizmem rozwoju i uczenia się’, bywa jednocześnie ‘przyczyną patologii’. (…)

Ryzyko niepożądanych zmian neuroplastycznych dotyczy również normalnego, codziennego funkcjonowania naszego umysłu. Eksperymenty dowodzą, że poprzez aktywność fizyczną lub psychiczną mózg buduje nowe obwody neuronalne albo wzmacnia już istniejące, ale jednocześnie te, które nie są używane, mogą słabnąć lub zanikać. ‘Jeżeli przestaniemy ćwiczyć nasze zdolności psychiczne’ – pisze Doidge – ‘nie tylko po prostu je zapomnimy – na mapie mózgu przestrzeń przypisana tym zdolnościom zostanie oddana tym, które faktycznie wykorzystujemy’. Jeffrey Schwartz, profesor psychiatrii w szkole medycznej przy University of Califormia w Los Angeles, mówi o ‘zjawisku przetrwania najbardziej zajętych’.

 

Płytki umysł

 


* * *
 

 

 O autorce:
Marzena Żylińska  

Marzena Żylińska

Zajmuje się metodyką i neuropedagogiką. Jest wykładowcą NKJO W Toruniu, studiów podyplomowych WSG "Neurodydaktyka z tutoringiem", prowadzi blog "Neurodydaktyka, czyli neurony w szkolnej ławce". W licznych publikacjach popularyzuje neurodydaktykę jako interdyscyplinarną dziedzinę nauki, opartą na badaniach mózgu, która stawia sobie za cel stworzenie nowych koncepcji pedagogicznych i inicjuje poszukiwanie przyjaznego mózgowi systemu edukacyjnego. Autorka książek "Postkomunikatywna dydaktyka języków obcych w dobie technologii informacyjnych" oraz "Neurodydaktyka". Jej celem jest stworzenie modelu szkoły, w której uczniowie będą mogli w pełni wykorzystać swój potencjał i rozwijać talenty.

 

Teskt ukazał się pierwotnie na blogu autorki w serwisie www.budzacasieszkola.pl

budząca się szkoła

 

Aktualna ocena

0

Oceń
Podziel się
KOMENTARZE
Aktualnie brak komentarzy. Bądź pierwszy, wyraź swoją opinię

DODAJ KOMENTARZ
Zaloguj się albo Dodaj komentarz jako gość.

Dodaj komentarz:



ZOBACZ TAKŻE
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Szkoły niepubliczne skrzywdzone? STO interweniuje w sprawie dotacji

Redakcja portalu 14 Wrzesień 2019

30 lat wolności - zapraszamy na konferencję dla nauczycieli!

Redakcja portalu 13 Wrzesień 2019

HFPC pyta Ministerstwo Edukacji Narodowej o sytuację uczniów z niepełnosprawnościami

Redakcja portalu 07 Wrzesień 2019

Startuje II edycja Konkursu #cojaczytam

Redakcja portalu 06 Wrzesień 2019

Narodowe Czytanie 2019

Redakcja portalu 05 Wrzesień 2019


OSTATNIE KOMENTARZE

Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana

~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21

Ku reformie szkół średnich - część I

~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14

Presja rodziców na dzieci - Wykład Margret Rasfeld

03 Listopad 2016, 13:09


Powrót do góry
logo_unii_europejskiej