Z życia przedszkola
Jako początkujący nauczyciel wychowania przedszkolnego, zastanawiałam się często nad rolą rodzica w życiu przedszkolnym dziecka.
Wydawało mi się, że powinien on, wykazywać zainteresowanie tym, co się dzieje w placówce, w której jego dziecko spędza często swój cały dzień. W miarę upływu czasu mojej pracy w przedszkolu, musiałam zweryfikować swoje dotychczasowe wyobrażenia.
Okazało się bowiem, że znaczna część „współczesnych rodziców”, traktuje przedszkole nieco protekcjonalnie. Umniejsza jego rangę, traktując je, nie jak placówkę dydaktyczno- wychowawczą, ale jako miejsce, gdzie może powierzyć opiece dorosłych swoje dziecko, idąc do pracy i nie wiedząc, co tak naprawdę przedszkole oferuje i zapewnia.
Okazało się bowiem, że znaczna część „współczesnych rodziców”, traktuje przedszkole nieco protekcjonalnie. Umniejsza jego rangę, traktując je, nie jak placówkę dydaktyczno- wychowawczą, ale jako miejsce, gdzie może powierzyć opiece dorosłych swoje dziecko, idąc do pracy i nie wiedząc, co tak naprawdę przedszkole oferuje i zapewnia.
Rodzica w dużej mierze nie interesuje to, jak się toczy przedszkolne życie, mimo że jest informowany przez nauczyciela. Myślę, że wynika to z braku czasu i z nadmiaru pracy zawodowej. Zastanawiam się tylko, czy zdaje on sobie sprawę z tego, że swoim brakiem zaangażowania, naraża swoje dziecko na niepotrzebny stres.
Do najczęstszych przypadków nagannych zachowań rodzica, zaliczyć można zapominanie o imprezach przedszkolnych organizowanych z okazji różnych ważnych uroczystości (Dzień Babci, Mamy, Wigilia). Rodzic często nawet nie wie, że jego dziecko przygotowywało się wraz z nauczycielem do występu i ma zaprezentować wiersz czy zaśpiewać piosenkę. Rodzicowi zdarza się także zapomnieć o całodniowej wycieczce autokarowej, o której nauczyciele przypominali na zebraniach i wywieszali plakaty informacyjne w holu, szatni i na tablicy informacyjnej. Rodzic przyprowadza w tym dniu dziecko wtedy, gdy autokar już odjechał albo odjeżdża.
Wielu z nich nie wie, że każdego dnia odbywają się zajęcia programowe, prowadzone przez nauczyciela w grupie. Przyprowadzają swoje dziecko po takich zajęciach, nie zdając sobie sprawy jak istotne są one, dla jego harmonijnego rozwoju intelektualnego i emocjonalnego.
Rodzic nie orientuje się, że w przedszkolu może uzyskać pomoc i wsparcie nie tylko nauczyciela - pedagoga, ale także psychologa i logopedy, nie wie również, o zajęciach dodatkowych, na które może zapisać dziecko.
Każdego dnia mojej pracy w przedszkolu pojawiają się kolejne, nieprzemyślane zachowania rodzica (wymieniłam tylko nieliczne), które stawiają nauczycieli w trudnych sytuacjach, ale najbardziej uderzają one w dziecko, które im starsze, tym bardziej zorientowane w tym co się dzieje, dostrzegając błędy swojego rodzica.
Uważam, że człowiek decydujący się na dziecko, powinien zdawać sobie sprawę z tego, że jako rodzic jest dla niego niekwestionowanym pierwszym źródłem przekazu uczuć, informacji o otaczającym go świecie. Musi jednak mieć także świadomość konieczności współdziałania z placówkami (szkołą, przedszkolem), które pełnią także ogromną role wspomagającą prawidłowy i wszechstronny rozwój dziecka.
Izabela Kanclerz
nauczyciel wychowania przedszkolnego
Warszawska Liga Debatancka dla Szkół Podstawowych - trwa przyjmowanie zgłoszeń do kolejnej edycji
Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022
Trwa II. edycja konkursu "Pasjonująca lekcja religii"
Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022
Redakcja portalu 23 Sierpień 2021
Redakcja portalu 12 Sierpień 2021
RPO krytycznie o rządowym projekcie odpowiedzialności karnej dyrektorów szkół i placówek dla dzieci
Redakcja portalu 12 Sierpień 2021
Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana
~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21
Ku reformie szkół średnich - część I
~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18
"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"
~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15
"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"
~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14