Imię i nazwisko:
Adres email:


W szkole uczy się nie tylko uczeń

Wiele razy zastanawiałam się, co zadecydowało o wyborze mojego zawodu. Przypominam sobie, że w latach młodzieńczych zawsze marzyłam o tym, aby było to zajęcie wyzwalające energię, by dawało możliwość szerokiego kontaktu z ludźmi, a każdy dzień przynosił niespodziewane wydarzenia. Okazało się, że intuicyjnie zmierzałam do wyboru zawodu nauczyciela.

Kilkunastoletnia praca w szkole coraz częściej mi uświadamia, jak dużo możliwości stwarza ten zawód (pomijam aspekt finansowy): mobilizuje do ustawicznego doskonalenia się, nie pozwala na rutyniarstwo, jest źródłem ciągłych inspiracji i poszukiwań. Spoglądając na swoje poczynania w tym zawodzie, widzę, jak wiele zyskałam, ile podjęłam wyzwań. Czy udałoby mi się to, gdybym robiła coś innego?

Od początku zawodowej drogi wybrałam pracę z dziećmi młodszymi. Zaczęłam od pracy w zerówce, potem praca w klasach I-III. I do dziś się to nie zmieniło. Moje pierwsze odkrycie z początku lat dziewięćdziesiątych to glottodydaktyka – rewolucyjna metoda nauczania początkowego czytania i pisania. Przejście do nauczania tą metodą nie było łatwe, bo wymagało odrzucenia dotychczasowych doświadczeń, zmiany nastawienia dyrekcji, przekonania koleżanek z pracy i rodziców uczniów. Wiara w powodzenie pomogła mi podjąć to wyzwanie. Udało się i było warto! To bardzo ciekawe i pożyteczne doświadczenie, z którego korzystam do dziś.

Kolejną przygodą edukacyjną było podjęcie się prowadzenia klasy terapeutycznej z uczniami ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, choć z normą intelektualną. Poprzedziło je podjęcie studiów podyplomowych na kierunku edukacja i rehabilitacja osób z niepełnosprawnością intelektualną. Podczas zajęć poznałam zasady terapii ruchem, podstawy muzykoterapii, terapię przez zajęcia plastyczne. Tę wiedzę postanowiłam wykorzystać w praktyce. Zanim podjęłam się prowadzenia klasy terapeutycznej, przygotowałam dla tych dzieci odpowiedni program. Jednym z założeń było stosowanie specyficznych metod i form nauczania.

Ukończenie studiów podyplomowych, oprócz wzbogacenia warsztatu pracy, otworzyło przede mną nowe możliwości działania w ramach wykonywanego zawodu. Rozpoczęłam nauczanie indywidualne dziewczynki z porażeniem mózgowym. Było to dla mnie bardzo trudne, ale zarazem niezwykle istotne doświadczenie i swoista lekcja pokory.

Nie ograniczam się do zajęć z jedną tylko grupą dzieci. Jakby dla przeciwwagi, zresztą zgodnie ze swoimi wcześniejszymi zainteresowaniami, od czterech lat prowadzę zajęcia twórcze dla uzdolnionych literacko dzieci z klas II i III. Zajęcia te są dla mnie źródłem ciągłych poszukiwań, inspiracji i dają mi dużo satysfakcji.
Nowym etapem poszukiwań było spotkanie z dziedziną ekologii. Dostrzegłam wiele możliwości zainteresowania nią dzieci z klas młodszych. Napisałam program, według którego prowadzę klasę autorską. Muszę przyznać, że ta dziedzina dała mi również bardzo szerokie możliwości zarówno w zakresie oddziaływania na innych, jak i samodoskonalenia. Doświadczenia zebrane w ciągu trzech lat utwierdzają mnie w przekonaniu, że nadal będę się specjalizowała w tej dziedzinie. Mam jednak nadzieję, że to nie ogranicza moich odkryć i poszukiwań. Liczę na to, że przede mną jeszcze długa droga i nieprędko zobaczę jej koniec.

Z perspektywy czasu stwierdzam, że wszystkie moje odkrycia w zawodzie nauczyciela były albo dziełem świadomych dążeń, albo pojawiały się spontanicznie. Wynikają one na pewno w dużej mierze ze stosunku do pracy i zawodu, pewnej otwartości, chęci doskonalenia się i sprawdzania w nowych sytuacjach, a przy tym potrzeby służenia innym. Wiem jednak, jak ważne jest spotykanie na swojej drodze ludzi życzliwych, którzy nas motywują i wspierają, a jednocześnie nie boją się powierzyć nam nowych obowiązków czy zadań.

Mam świadomość, że to, czego się nauczyłam, co przeżyłam i co staram się wykorzystywać w swej pracy, wpłynęło na mnie nie tylko pod względem zawodowym. Te doświadczenia stały się również źródłem zmian w postawie życiowej, a jednocześnie dowodem na to, że w szkole uczy się nie tylko uczeń. Liczę, że przede mną jeszcze długa droga i nieprędko zobaczę jej koniec.

Bardzo chciałabym, aby moje doświadczenia posłużyły tym, którzy stoją przed wyborem zawodu nauczyciela i jeszcze się wahają, a także tym, którzy pracują w tym szczególnym zawodzie od dawna i może czują się swą pracą już nieco znużeni. Życzę im (i sobie) odwagi, owocnych poszukiwań i ciekawych odkryć.


Izabela Wojciechowska
Szkoła Podstawowa nr 1 w Stargardzie Szczecińskim


 

Czerwiec 2005
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Warszawska Liga Debatancka dla Szkół Podstawowych - trwa przyjmowanie zgłoszeń do kolejnej edycji

Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022

Trwa II. edycja konkursu "Pasjonująca lekcja religii"

Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022

#UOKiKtestuje - tornistry

Redakcja portalu 23 Sierpień 2021

"Moralność pani Dulskiej" Gabrieli Zapolskiej lekturą jubileuszowej, dziesiątej odsłony Narodowego Czytania.

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021

RPO krytycznie o rządowym projekcie odpowiedzialności karnej dyrektorów szkół i placówek dla dzieci

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021


OSTATNIE KOMENTARZE

Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana

~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21

Ku reformie szkół średnich - część I

~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14

Presja rodziców na dzieci - Wykład Margret Rasfeld

03 Listopad 2016, 13:09


Powrót do góry
logo_unii_europejskiej