Imię i nazwisko:
Adres email:


Dorosłość jako czas wyzwań rozwojowych

Rozmyślając o rozwoju człowieka, intuicyjnie czujemy, że dzieciństwo, młodość i wczesna dorosłość są czasem wielkich wyzwań i zmian. A co z naszym dalszym życiem? Czy po osiągnięciu pewnego etapu nie zaczyna się regres?

Wiele metafor życia ludzkiego przedstawia je jako górę, na którą się wspinamy, aby po osiągnięciu szczytu zacząć łagodnie schodzić w dół. Wchodząc pod górę, nabywamy większość kompetencji, z których korzystamy również w drugiej części naszej drogi. Schodzenie z góry nie jest rozwojem, ale raczej konsumowaniem tego, co wypracowaliśmy po jej pierwszej stronie. Dni stają się bliźniaczo podobne do siebie. Nic nas nie jest już w stanie zaskoczyć. Myślę, że w zgodzie z przesłaniem psychologii rozwoju również okres po drugiej stronie góry jest jednak okresem rozwojowym. Zastanówmy się, na czym ten rozwój polega.

Dzieciństwo i młodość każdego człowieka to czas gwałtownych i zasadniczych przemian. W porównaniu z rozwojem, jakiemu podlega dziecko, dorosłość może się wydawać czasem stagnacji. Zadajemy sobie pytanie, czy dorosły wciąż się rozwija. Mimo to nie budzi większych wątpliwości stwierdzenie, że okres wczesnej dorosłości również jest okresem rozwoju. Przed młodym dorosłym pojawiają się liczne zadania rozwojowe: opuszczenie gniazda rodzinnego i stworzenie intymnego związku i własnej, nowej rodziny oraz związany z tym konflikt między intymnością a izolacją; dojrzewanie „ja” społecznego, podejmowanie pracy, umiejętność wchodzenia w kolejne role i nacechowanie tych ról własną osobowością; definiowanie własnej tożsamości, wypracowanie tożsamości osiągniętej (dojrzałej).

Freud zapytany o to, co w życiu powinno się umieć robić dobrze, odpowiedział: kochać i pracować. To w okresie wczesnej dorosłości osiągamy pierwsze spełnienie i uczymy się biegłości w tych dwóch zasadniczych umiejętnościach. Jednocześnie młody dorosły jest ukierunkowany na sukces, zdobywanie osiągnięć. Wzrasta jego poczucie pewności siebie, własnej wartości, niezależności. Zaczyna żyć pełnią życia i niepostrzeżenie wchodzi w okres środkowej dorosłości.

W wieku trzydziestu kilku lat zaczyna się nowy etap życia, nazywany okresem środkowej dorosłości. Okres ten nie niesie już tak wielu nowych wyzwań. Jest to czas wypełniania ról, które zaczęliśmy odgrywać we wczesnej dorosłości. Czy jest to czas rozwoju? Przecież nasz zegar biologiczny zaczyna sygnalizować ilościowy i jakościowy spadek sprawności. Spada wytrwałość w dążeniu do celu, stajemy się bardziej elastyczni (Bee 2004). Nasze życie to coraz więcej zobowiązań, a coraz mniej poszukiwań i ciekawości. Jak to możliwe, aby w takich warunkach się rozwijać?  

Dzień świstaka

Przez całe życie zmagamy się z problemem dopasowania otoczenia do siebie. Abstrahując od doświadczeń indywidualnych, można wysunąć tezę, ze we wcześniejszych okresach doświadczamy ogromnej, czasem wręcz nadmiernej stymulacji ze strony otoczenia. W okresie środkowej dorosłości zaczynamy się obawiać niedoboru stymulacji zewnętrznej. Dziecko i młody człowiek codziennie budzą się do nowych zadań. Jeżeli zewnętrzna stymulacja nie jest nadmiernie przeciążająca, co może prowadzić do zachowań obronnych i reaktywnych, życie młodego człowieka może być naprawdę interesujące. Jak film przygodowy, w którym każda kolejna scena jest nowa, niepowtarzalna i zaskakująca.

Na tym tle życie człowieka po trzydziestce może już wydawać się nudne. Któregoś dnia budzi się on i zauważa, że został złapany w pułapkę czasu, jak bohater „Dnia świstaka”. Orientuje się, że każdy dzień jest w zasadzie taki sam. Powtarzają się te same czynności i zdarzenia. Nawet wyzwania są już podobne do czegoś, co kiedyś się zdarzyło i do ich podjęcia wystarczy zastosowanie opanowanych już umiejętności. Nic nie może zaskoczyć ani negatywnie, ani pozytywnie.
Można powiedzieć, że w tym dziwnym okresie, w którym czas stanął w miejscu, nasz bohater zaczął odczuwać dotkliwy brak stymulacji zewnętrznej. I choć ten stan niewiele się różnił od jego „prawdziwego” życia, bohater dopiero teraz zdał sobie sprawę, że musi działać, jeżeli chce coś zmienić. Stąd seria prób zmiany podejmowanych z różnym skutkiem, które można podzielić zgodnie z klasyfikacją Kazimierza Obuchowskiego na zmiany neurotyczne, programowe, naturalne i – wreszcie – rozwojowe.

Rodzaje zmian wg Obuchowskiego
Cel działania
Zachowanie
Zmiana
ucieczka przed rzeczywistością
unikanie, działania zapobiegawcze w celu zmniejszanie napięcia
zmiana neurotyczna
próby zmiany „na siłę”
zmiany w określonym obszarze zgodne z programem (samo)wychowania
zmiana programowa
bezwolne poddanie się
realizacja wymagań otoczenia, skierowanych bezpośrednio do jednostki
zmiana naturalna
zmiany dalekie
podejmowane przez jednostkę zmiany dalekie, realizowane we współpracy z innymi
zmiana rozwojowa
Źródło: opracowanie własne na podstawie A. Brzezińska 2000


Zmiana rozwojowa to skutek podejmowania przez jednostkę zmian dalekich we współpracy z innymi (Brzezińska 2000). Prowadzi ona do rozszerzania i pogłębiania zainteresowań. Skąd mają się brać takie zmiany w życiu dorosłego człowieka? Żeby nie wpaść w pułapkę „dnia świstaka”, musimy pracować nad zmianą samodzielnie, aktywniej kształtować własne środowisko. Mamy po temu możliwości, jako ludzie w średnim okresie dorosłości dysponujemy przecież odpowiednią pozycją. Nie możemy oczekiwać, że to zewnętrzne i (lub) niezupełnie od nas zależne czynniki będą popychać nas w kierunku zmiany rozwojowej. W okresie średniej i późnej dorosłości uwarunkowania zewnętrzne mogą nie sprzyjać rozwojowi. Chodzi zwłaszcza o coraz bardziej zawodne ciało, ale i o otoczenie społeczne, które nie stawia przed nami coraz to nowych wymagań. Dlatego musimy postawić na własne działania sprzyjające rozwojowi.

Według Marii Przetacznikowej to aktywność własna jednostki jest prawdziwym wyznacznikiem rozwoju. Jak sobie z tym poradzić? Aby korzystać z bogactwa możliwości rozwojowych, trzeba zachować w sobie ciekawość i energię dziecka. Wymaga to integracji naszej bogatej przeszłości, której przecież nie zmienimy, z umykającą teraźniejszością i przyszłością.

Twórczość i osobowość

Postawmy śmiałą tezę: przez pierwszą połowę życia tak naprawdę nie mamy czasu na własny rozwój. Spieszymy się spełniać wymagania zegara biologicznego i społecznego, nie mając czasu na realizację własnej osobowości. Dopiero okres środka życia daje nam możliwość jakościowego rozwoju. W przeciwieństwie do okresów wcześniejszych, kiedy natłok nowych doświadczeń nie dawał nam czasu na ich rzeczywistą integrację, teraz mamy czas na porządkowanie i integrację – na głębokie zmiany jakościowe.

Według Eriksona w okresie środkowej dorosłości mamy szansę stać się prawdziwie kreatywni, wykorzystując osiągniętą wcześniej inicjatywę i produktywność. Jeśli tej szansy nie wykorzystamy, będziemy skazani na stagnację. W okresie środkowej dorosłości obserwujemy zbieżność gotowości człowieka do powoływania na świat nowych wytworów z możliwością realizowania prawdziwie dojrzalej twórczości. Człowiek, emocjonalnie i intelektualnie dojrzały do tworzenia, posiada nareszcie wystarczający zasób wiedzy, umiejętności i doświadczeń, aby realizować się w twórczości dojrzałej, a nawet wybitnej.

Jak pisze Edward Necka, twórczość dojrzała rozgrywa się w perspektywie obejmującej od kilku do kilkunastu lat. Wynika to z faktu, że aby podejmować i rozwiązywać problemy ważne, trzeba dobrze opanować określoną dziedzinę twórczości; twórczość dojrzała oznacza, że trzeba stać się w danej dziedzinie ekspertem, co wymaga czasu. Obserwacje nad rozwojem wybitnych twórców wykazują, że zwykle wymaga to około dziesięciu lat.

Człowiek może zatem w okresie środkowej dorosłości pokusić się o głębszą syntezę doświadczeń, które nabywał przez minione lata. Poszukać możliwości pełnego wyrażenia siebie, swojej osobowości, którą wypracowywał sobie przez całe dotychczasowe życie. W tym okresie następuje nasilenie rozwoju wszystkich aspektów osobowości, które Jung nazywa indywiduacją. Człowiek ma szanse stać się zintegrowaną jednością, zdolną połączyć energię młodości z doświadczeniem i mądrością oraz zdolnością robienia rzeczy twórczych (Oleś 2003).

Co powstrzymuje nas przed rozwojem?

Oglądając film „Dzień świstaka”, można pomyśleć: chciałbym mieć tyle czasu na rozwój co bohater tego filmu, zmieniałbym siebie i nabywał nowe umiejętności. Co tak naprawdę powstrzymuje nas przed rozwojem? Czas nie może stanąć w miejscu, nie możemy go też cofnąć, aby dokonać innych, lepszych wyborów życiowych. To, że dni płyną przed siebie coraz szybciej, upodabniając się do siebie coraz bardziej, nie znaczy że jesteśmy skazani na przemijanie bez śladu. Okres środkowej dorosłości jest czasem, w którym możemy rozwijać się jakościowo. Mamy wtedy i możliwości, i środki po temu, żeby się rozwijać. Według Logana, pomagając młodemu pokoleniu w odnalezieniu swej drogi, człowiek stara się ponownie odcisnąć swój ślad na rzeczywistości i wpłynąć na przyszłe wydarzenia, a jednocześnie ukształtować i stworzyć coś o trwałym znaczeniu i wartości.

Nic jednak nie przychodzi samo. Musimy pracować nad własnym rozwojem, gdyż nie narzuca się on sam wraz z posuwającymi się wskazówkami biologicznego i społecznego zegara. Jeśli jesteśmy gotowi do zintegrowania naszych dokonań z przeszłości z teraźniejszością i jeśli bez obaw wybiegamy myślą w przód, mamy możliwość kreować nowe jakościowo wartości. W przeciwieństwie do okresów wcześniejszych, kiedy w naszym życiu przeważały zmiany ilościowe, w okresie środka życia mamy szansę na uporządkowanie i integrację wszystkich dotąd nabytych doświadczeń. Jeśli jednak nie będziemy pracować nad sobą i aktywnie kształtować własnego środowiska, ryzykujemy pojawienie się stagnacji. Wtedy „dzień świstaka” zacznie się dla nas powtarzać bez końca.


Aneta Grzyb-Hejduk
Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej w Warszawie


Literatura
1. K. Appelt, „Środkowa dorosłość: szanse rozwoju”, „Remedium”, nr 4 (134) 2004.
2. H. Bee, Psychologia rozwoju człowieka, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 2004.
3. A. Brzezińska, Społeczna psychologia rozwoju, Wydawnictwo Naukowe Scholar, Warszawa 2000.
4. E.H. Erikson, Dzieciństwo i społeczeństwo, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 1997.
5. R.D. Logan, „Rekonceptualizacja teorii Eriksona: powtórzenie wątków egzystencjalnych i instrumentalnych” (przekład A. Brzezińska, maszynopis niepublikowany), 1986.
6. E. Nęcka, Psychologia twórczości, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2003.
7. P.K. Oleś, Wprowadzenie do psychologii osobowości, Wydawnictwo Naukowe Scholar, Warszawa 2003.



 

Czerwiec 2005
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Warszawska Liga Debatancka dla Szkół Podstawowych - trwa przyjmowanie zgłoszeń do kolejnej edycji

Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022

Trwa II. edycja konkursu "Pasjonująca lekcja religii"

Redakcja portalu 29 Czerwiec 2022

#UOKiKtestuje - tornistry

Redakcja portalu 23 Sierpień 2021

"Moralność pani Dulskiej" Gabrieli Zapolskiej lekturą jubileuszowej, dziesiątej odsłony Narodowego Czytania.

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021

RPO krytycznie o rządowym projekcie odpowiedzialności karnej dyrektorów szkół i placówek dla dzieci

Redakcja portalu 12 Sierpień 2021


OSTATNIE KOMENTARZE

Wychowanie w szkole, czyli naprawdę dobra zmiana

~ Staszek(Gość) z: http://www.parental.pl/ 03 Listopad 2016, 13:21

Ku reformie szkół średnich - część I

~ Blanka(Gość) z: http://www.kwadransakademicki.pl/ 03 Listopad 2016, 13:18

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:15

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

~ Gość 03 Listopad 2016, 13:14

Presja rodziców na dzieci - Wykład Margret Rasfeld

03 Listopad 2016, 13:09


Powrót do góry
logo_unii_europejskiej